
Ocena bloga valyness
Wierzę, że będzie warta mojego zachodu, w przeciwieństwie do swoich poprzedniczek. No, a przynajmniej takie mam odczucie.
Link do bloga: www
Treść:
Mam głupie wrażenie, że nie dostałam dostępu do całego archiwum. To źle! Odczuwam bowiem, iż jesteś osobą, której życie naprawdę chcę poznać. Post pierwszy, z magicznym numerem 42 – słowa naprawdę lekkie, pachnące etanolem. A ja to naprawdę cenię. Następnie czytam wspomnienia, będące kwintesencją dla autorki Woodstocku. Nie za dużo, nie za mało aby nie wprawiło w dobry humor. Później coś egzystencyjnego, w stylu i formie, jaki lubię najbardziej. Następnie koncert i powrót złych myśli. Z tego co pamiętam, to najobfitszy w posty miesiąc. Sierpień, o ile się nie mylę. Wszystkie posty zdają się pełne sensu i jakiejś wartości. Czasem tylko dla autorki, czasem także dla innych. Czuć, iż są pisane z potrzeby powiedzenia.
Nota z września, z numerem 48 wprawiła mnie w miłe prychnięcie. Różne dziwne wspomnienia we mnie obudził, a to się nierzadko spotyka. Dobrą formę dałaś to opisania wydarzenia; rwaną i przerywaną która wzmacnia sens odczytywanych słów. Kolejna z połowy października znów jest rozwodem nad sobą. Sądzę, że jakby autorka się postarała, dobrałaby jakiś tytuł, naprawdę.
Przedostatni miesiąc, grudzień i dwa, dość treściwe posty. Pierwszy o natłoku nieprzyjaznych myśli i krótkim podsumowaniu siebie ostatnimi czasy, w dosłownie jednym zdaniu. Zostawiłaś mnie jednak tym podsumowaniem na rozdrożu – czy podobało by ci się bycie tru- nie powiedziałaś. Ostatnia, zlokalizowana w okresie przedświątecznym mówi oczywiście o świętach. Potraktowana sarkastycznie, ale chyba byłoby stać autorkę na coś mocniejszego. W styczniu post noworoczny, teoretycznie podobny do wielu, jednak ma on w sobie odrobinę goryczy i irytacji całą atmosferą, co bardzo mnie zadowala. Najostatniejsza z ostatnich not jest dość mizernego pokroju. Zdaje mi się, iż miało wyjść coś dobrego i poważnego.
I tak oto, szybko i bezboleśnie przegryzłam się przez te ostoje archiwum. Mam parę zastrzeżeń, i owszem, choć całość wydała mi się jak najbardziej poprawna i dobra. Po pierwsze, o co u licha chodzi z tym archiwum? Nie podoba mi się brak dojścia do całego życiorysu bloga. Prócz tego, nie podoba mi się różnorodna zabawa z czcionkami, tu podkreślenie, tu kursywa. Często, to brzydko wygląda. Błędów nie zaznałam, choć styl był miejscami trochę trywialny, ale poczytny. Ogólnie, posty mnie nie powaliły, nie zachwyciły niczym. Tego typu sformułowaniami posługuje się jedna czwarta moich znajomych. Jednakże to właśnie moi znajomi, więc grono w którym przebywam, co stawia treść w dobrym świetle.
W sumie, mogę się odważyć wystawić ponad połowę punktów. Bo tu naprawdę nie ma rewelacji, nic nadzwyczajnego. Jak ktoś kiedyś mi o sobie mówił; mogę napisać cokolwiek, byleby poprawnie a i tak dostanę dobrą ocenę. Radzę poszukać górnolotnych tematów które w dużej mierze wiążą się z twoją osobą.
Punkty: 15 pkt
Wygląd:
Pachnie Luną. Nad linkiem kursor w kształcie krzyża, kwadratowe nawiasy w belce strony. Charakterystyczne dla RockLand layouts. Nie powiem że ich nie lubię. Szablony tej dziewczyny mają specyficzny styl i zazwyczaj dobrze, lub bardzo dobrze się prezentują. A w to mi graj. Ten futurystyczny pan u góry może jest zbyt ostentacyjny, jednakże bardzo podoba mi się cała reszta; ramka blog, menu i ostylowanie. Całość prezentuje się dobrze, pasuje do klimatu jaki powinien być wytwarzany przez posty i jakiego się oczekuje. Mocno wkurzyła mnie jedynie reklama totolotka która nijak nie mogła pasować do całokształtu, a scrollowanie li i jedynie ją za mną przesuwało.
Oczywiście, nie pasuje mi iż nie został przez autorkę zrobiony własnoręcznie oraz, że nie jest wyśrodkowany, tylko tak jakoś „na boku”.
Punkty: 7 pkt
Klimat:
Zdecydowanie jest – melancholijny, smutny i ponury. Odpowiada blogowi, wszystko pasuje, tylko błagam, nie mi. Nie dziś. Nie w tym roku, rozumiem, że mój bloga ma wyglądać jak grobowiec. Ale tu z jednej strony mamy fiolet i czerń, mnie kojarzące się li i wyłącznie z gothem, a na blogu metal i to w wersji cyber, jeśli patrząc połowicznie między Toolem a szablonem. Coś mi tu jednak nie gra. Ale klimatycznie jest.
Punkty: 5 pkt
Dodatki:
Z dodatków widzę trochę linków. Dużo ocen, trochę znajomych i parę klubów. Sporo wpisów w księdze gości. Jest muzyka, momentami za mocna, na charakter postów. Rzadziej zaś, odpowiednia. Opis o mnie, mógłby być, czy ja wiem, ambitniejszy? Oryginalniejszy? Napisz może go od początku, ale nie konwencjonalnie. Bo do takiego bloga, wymiana; ten fil lubię ten nie, mam tyle i tyle lat, mieszkam w tej a tamtej szkole, nawet obrane w słowa, całkiem nie pasuje.
Punkty: 3 pkt
Podsumowanie:
Tak jak sądziłam – na granicy między trzy a cztery. I więcej byś u mnie nie dostała. Uważam punktację za jak najbardziej odpowiednią. Z tego co widziałam, albo cię oceniają bardzo dobrze, albo bardzo źle. Dla mnie, jesteś jedną z lepszych. Jednakże tylko dlatego, że styl wypowiedzi przypomina mi sklecone zdania kolegów i nie mam większych zastrzeżeń do szablonów Luny. Nie jest to powód do dumy, bowiem właściwie niczym nie zostałam zaskoczona, zadziwiona czy powalona. A i tak jesteś jedną z lepszych (na razie). Nie mam dla autorki większych rad. Pisz dalej, rozwijaj się, nie dąż do doskonałości.
W sumie twój blog otrzymał 30 pkt, a więc otrzymujesz ocenę dostateczną.
Ocena użytkowników:
Każdy z Was może ocenić tego bloga przyznając mu dowolną liczbę gwiazdek.
Autor oceny: Opiumowa.


January 13th, 2008 at 1:47 pm
Stare archiwum jest ukryte, bo tamten rozdział zamknęłam i nie chcę do niego wracać. Notki też nie są rewelacją więc nie widzę sensu w chwaleniu się tym, czego tak na prawdę się wstydzę…
Reklama lotka? Odświeżyć stronę parę razy i znika.
Szablon jest przystosowany do mniejszej rozdzielczości.
A za ocenę dziękuję, nie często dostaję tróję.
Pozdrawiam.
January 13th, 2008 at 4:35 pm
Odświeżałam pięć razy, za każdym wymyślając co i rusz nowe przekleństwo. Kiedy ostatnie zostało dosłyszane w rodzinie, odpuściłam sobie. ;D
Ah, mój piękniuchny panel lcd nie lubi małych rozdzielczości ;x
Co do trójki, skąd ja to wiem? ^^
January 14th, 2008 at 10:14 pm
jedna ocena co kilka dni? do wielkanocy sie nie wyrobicie.
January 14th, 2008 at 10:28 pm
Robimy co możemy, ale niektórzy oceniający nie dają znajku życia. Cierpliwości
January 15th, 2008 at 3:46 pm
Ja się staram! O! 11 lutego ferie, pewnie więcej będzie. Btw. nie mogę dawać ich częściej, bo mi się epitety szybko rozkruszą ;D